poniedziałek, 15 października 2012

Trochę wiary!

Dom prawie posprzątany pozostały podłogi do umycia:) Teraz smażę placki ziemniaczane na obiad. Ugotuję też trochę ryżu i zjemy z cynamonem:) D miał wrócić rano, pracowali 24 i jeszcze pracują. Powiedział że POSTARA się wrócić o 12... Ja wiem że kasa jest potrzebna ale bez przesady! Zdrowie jest ważniejsze. 
Jak skończę robić obiad to wezmę te moje Pierdołki na dwór:) Cudowne są:D
W piątek spotkałam koleżankę z podstawówki, zadawała mi pytania jakby bycie mamą było największą porażką mojego życia ^^ Oczywiście powiedziałam jej że nie wyobrażam sobie życia bez moich Mrówek, trochę jej mina zrzedła - pewnie myślała że dzieci w moim przypadku to wpadka??? To się pomyliła trochę :D
Tak sobie myślałam że człowiek w podstawówce/gimnazjum jest bardzo podatny na opinię koleżanek/kolegów. Ja zawsze uchodziłam za nieatrakcyjną, WIELKĄ Karolinę tą w okularach, z aparatem na zębach. I uwierzyłam że jestem brzydka. A Ona? Niska, długie blond włosy zawsze pięknie ułożone (mama fryzjerka), lubiana przez wszystkich-szczególnie przez chłopaków, świetnie ubrana. 
Pamiętam jak mając 16 lat pofarbowałam się na blond ale mi się nie podobało i szłam do sklepu po farbę. Spotkałam ją na przystanku ze znajomymi do dzisiaj widzę jej wredny uśmieszek. 
A w piątek? 
Jak ją zobaczyłam to myślałam że parsknę jej śmiechem w twarz :D Nadal jest mała, jakaś taka bez wyrazu, ubrana jakby chciała a nie mogła i nadal w jej głosie słychać fałsz.
Nie wiem może Ona nigdy nie była piękna? Może ja tak bardzo wierzyłam w to że jestem brzydka że każdy był dla mnie piękny? I te jej kąśliwe uwagi które teraz po mnie spływają jak po kaczce... A kiedyś? Zaryczałabym  się na amen :P
Nie pozwolę aby moje dzieci tak się przejmowały swoim wzrostem i opinia innych! Nie pozwolę aby ktoś nimi manipulował. Być może nie będę miała na to zbyt dużego wpływu ale wiem że przyjdzie czas że pokochają swój wzrost i będą szły z wysoko podniesioną głową-a nie umykając po kątach byle by nikt na nie nie spojrzał :D 
Chyba każdy potrzebuje czasu aby zrozumieć że jednak coś znaczy, że jest coś wart. 
W ostatnich dniach pokazałyście mi jak bardzo we mnie wierzycie. Ja też zaczynam wierzyć :)
Dziękuję Wam za wszystko a najbardziej za to że jesteście :*

16 komentarzy:

  1. Kochana i masz zupelna racje. Kto nie wierzy w siebie, ten nie sprosta nawet najprostszym zadaniom;)) a Ty codziennie pokazujesz jaka jestes super mama dwojki urwisow i wiesz.. Ja Ciebie na prawde podziwiam dajac rade z dwojka maluchow, szkola, domem.. ahh ja bym sie chyba zajechala;p Jestes niesamowita;))

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie że wierzymy :)

    a takie koleżanki z podstawówki potrafią czasem poprawić humor co? można się pośmiać i powspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo wazny post podany w lekki sposób;)

    OdpowiedzUsuń
  4. coś w tym jest, jak jest się młodym szuka się akceptacji innych i każdą uwagę, czasami nieważne jak bzdurną, traktuje się jako prawdę objawioną...

    nawet sobie teraz nie wyobrażam spotkania z ludźmi ode mnie z podstawówki czy z technikum - ani nie miałabym z nimi o czym rozmawiać, a co więcej chyba nie miałabym na to najmniejszej ochoty... poza paroma fragmentami nie wspominam tego czasu (a dokładniej współżycia z klasą) najmilej ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie miałabym o czym z Nimi rozmawiać... Mam tylko jedną koleżankę z tamtych czasów z którą zawsze mi się dobrze rozmawia:D

      Usuń
  5. mam pytanie. Ile masz lat? Powiem tak. My mamusie jestesmy prawdziwymi szczesciarami i juz tak zawsze bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. hihi wielkostopne beda, gdzie Ty im buty do komunii znajdziesz, co? ;d
    do wzrostu da sie przyzwyczaic, a kazdy jest piekny na swoj sposob tylko trzeba to piekno odnalesc. ja tez mialam kiedys kompleksy na wieeeelu punktach ale z czasem poprostu przeszlo ;] a ta laska niech sie zajmie swoim zyciem, a nie wtyka nos w nie swoje sprawy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz na szczęście są duże buty:) Ja do komunii miałam całkiem sporom stopę:)

      Usuń
  7. się poryczałam :( Wszystkie jesteśmy tyle warte na ile w siebie wierzymy! Kompleksom stanowczo mówimy NIE! Cholernie jestem dumna z ciebie dziewczyno. Tak trzymaj!

    Przeczytałam kiedyś książkę "potęga podświadomości" i w niej pięknie jest napisane, że to co sobie wmawiamy to to nas będzie czekało. Dlatego jutro rano wstajemy z łóżka i na głos mówimy "jestem, najlepszą matką, jestem najlepszą żoną, jestem najlepszą córką- jestem naj zawsze i wszędzie".

    Miłej nocki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Chyba sobie przeczytam tą książkę:) A tymczasem pędzę na spacer z Maluchami:)

      Usuń
  8. Najważniejsze, że człowiek z wiekiem mądrzeje :).
    A kompleksy to chyba każdy ma, tylko każdy w innym tempie się ich pozbywa.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz:)
Jeśli jesteś tu pierwszy raz zostaw swój adres napewno Cię odwiedzimy:)
Obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane.