środa, 27 marca 2019

Pierwszy wpis od dawna. A co mi tam :)

Nie wiem czy potrafię tu jeszcze pisać. Jakoś dziwnie się z tym czuję, bo niby chcę a z drugiej strony... Nie wiem kto to czyta i ile mogę napisać.
Siedzę na L4 od poniedziałku i w sumie nie narzekam :D Dobrze mi w domu, mam czas na pracę, którą uwielbiam i dla rodziny. eM i Zuzia też w domu bo się pochorowali. Jedynie Zosiek się trzyma i zaprowadziłam ją dzisiaj do szkoły  - ostatni dzień rekolekcji.
Zuzia chyba nie przepada za rekolekcjami. Wczoraj stwierdziła, ze średnio wierzy w to co mówią w kościele. Nie wiem jak do tego podejść bo z jednej strony uważam, ze ma rację a z drugiej chciałabym ją wychować tak jak wychowano mnie...

Ostatnie miesiące... ba! Ostatni rok zleciał mi tak szybko, że nawet nie wiem kiedy. Powoli staję na nogi po tych wszystkich latach i czuję się szczęśliwa ;) Dzieciaki też odżyły co mnie bardzo cieszy.
Jak się rozkręcę z pisaniem opowiem Wam wszystko co się u nas działo.

Odchudzanie idzie mi jak krew z nosa... Niby chcę schudnać, niby wiem jak się za to zabrać, ale tak mi się nie chce... O matko! Jak mi się nie chce.
Założyłam nawet nowe konto na insta gdzie chcę wrzucać różne fit rzeczy ale nadal z motywacją słabo. Stwierdziłam, że zacznę robić fit słodycze... eM mnie w tym niesamowicie wspiera bo wie, że lubię pichcić i wychodzi mi to całkiem nieźle. Ale ja nadal nie wiem czy chcę czy nie chcę :D
Ogólnie bardzo niezdecydowana jestem i nie moge znaleźć sobie miejsca w sieci. Kiedyś moim miejscem był ten blog i szczerze go uwielbiałam.
Bardzo chciałabym wrócić. Mam tysiące pomysłów, ale ciągle coś mnie demotywuje. Moja wiara w siebie nadal jest zbyt niska (chociaż o wiele wieksza niż jeszcze rok temu).
A co tam u Was? :) Muszę zajrzeć na Wasze blogi i nadrobić zaległości. Będę wdzięczna za informację kto tu ze mną został :)

Buziaki! :)

4 komentarze:

  1. Zajrzałam Zajrzałam, bo odezwałaś się u mnie. Przyznam, że myślałam, że całkiem zrezygnowałaś z pisania. A odnośnie motywacji - jeśli cgodzi o ruch to najlepiej wybrać taki, który sprawia przyjemność- ja uwielbiam zumbę. I najlepiej, aby ćwiczyć i trenować z kimś.
    Przepraszam, że zapytam ale czy eM to Twój Mąż? Wydawało mi się, że się rozstaliście stąd pytanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam i jestem. Witaj ponownie. Moje zaproszenie do mojego bloga który w międzyczasie zamknęłam, pewnie dawno poszlo u Ciebie w zapomnienie..

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz:)
Jeśli jesteś tu pierwszy raz zostaw swój adres napewno Cię odwiedzimy:)
Obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane.