sobota, 17 grudnia 2016

Święta, święta...

Święta coraz bliżej. To taki czas zadumy, refleksji ale też radości.
U mnie to czas odnawiania kontaktów i nawiązywania nowych relacji :) Nie wiem co mi się stało ale stałam się bardzo otwarta na innych ludzi :P
W środę spotkałam się z moją K której nie widziałam jakieś 10 lat.
Niby tyle czasu minęło a my rozmawiałyśmy jakbyśmy się widziały wczoraj... Obie teraz mamy dzieci, rodzinę i obowiązki. Mimo to jednak potrafimy razem się śmiać i wygłupiać jak kiedyś :)
Szkoda że nie da się tak odnowić wszystkich relacji.
To spotkanie dało mi wielkiego kopa i wiele pozytywnej energii. Juz zapomniałam jak wesoła jest K i jaka jej mama jest pełna ciepła i miłości. Płakac mi się chciało jak ją zobaczyłam.
Mam tylko nadzieję, że będziemy się częściej spotykać.
Wczoraj byliśmy po choinkę i ozdoby. Mieszkanie jeszcze nie wygląda tak jakbym chciała ale jest ładnie :) Można powiedzieć, że czuję swięta.
Ostatnio tak się obżarłam piernikami, że myślałam, że pęknę.
Zostało nam jeszcze sporo jakby ktoś chciał :P




Na zdjeciu jest Zosia jakby ktoś nie wiedział :) Ostatnio wszyscy je mylą:)
Czekam na śnieg, lepienie bałwana i jeżdżenie na sankach.
Dzisiaj rano byla szadź na drzewach, świeciło słońce i było tak pięknie... Teraz jest szaro i zimno, tak po prostu ale zupełnie mi to nie przeszkadza :)
W czwartek spotykam się z A :) <3 W końcu po 2 latach się zobaczymy. Mamy do siebie blisko a jakoś nigdy nie możemy się spotkać.
A jutro mam w planach wycieczkę do Poznania na Stary rynek, chcę zobaczyć rzeźby lodowe i może prezenty dzieciakom kupimy.

5 komentarzy:

  1. Myślisz, że rzeźby jeszcze stoją? Warto się z dzieciakami wybrać na Betlejem Poznańskie. Zarówno na Rynku jak i na Pl.Wolności. I zjeść mega pyszne Churros, choć postać po nie trochę trzeba. A u mnie w domu też nie ma świątecznej atmosfery.. Umyłam okna, firany poprałam, ale zupełnie tego nie czuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byliśmy jednak na rynku, pogoda dzisiaj paskudna. Pojechaliśmy do Posnanii i cały dzień nam tam zleciał :/ Jestem zmęczona jakbym nie wiem co robiła a i tak nie kupiłam tego co chcialam.

      Usuń
  2. och jaka duża ta Twoja córcia wow no u nas jeszcze daleko do świat jakos tak brak motywacji

    OdpowiedzUsuń
  3. No to wesołych, choć jednak nieśnieżnych, Świąt :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz:)
Jeśli jesteś tu pierwszy raz zostaw swój adres napewno Cię odwiedzimy:)
Obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane.