czwartek, 3 listopada 2016

29.10.2016 Warsztaty z Ewą Chodakowską Poznań

Warsztaty były cudowne! :)
Zrobiłam trening z Ewką, dopingowała mnie niesamowicie krzycząc ze sceny "dajesz młoda dajesz" i chwytając mnie za rękę. Jako pierwsza dostałam autograf a na koniec powiedziała "I co słońce? Doczekałaś się?" Nie wiem czy mnie skojarzyła z fb czy nie ale przed warsztatami pisałam do niej, ze nie mogę się doczekać soboty i spotkania z nią.
Nawet nie wiecie ile mam w sobie teraz siły i motywacji! Czuję,że mogę wszystko.
Cały czas ćwiczę od soboty. Miałam tylko przerwę w niedzielę bo nie mogłam chodzić :P
Już w autobusie poznałam dwie wspaniałe kobitki zmierzające na trening. Śmiałam się, że poznajemy się po matach :) Niesamowite jest to jak wspólna pasja łączy, przełamuje bariery i pozwala na nawiązywanie niesamowitych znajomości.
Za rok jadę znowu, już kombinuję jak wyrwac się na warsztaty do Łodzi albo na trening otwarty do Warszawy - jeśli będzie.
Ewa to niesamowita kobieta. Wcześniej ją lubiłam ale teraz po tych warsztatach czuję jeszcze większą więź z nią - no kocham ja po prostu :)
Popłakałam się gdy mówiła o swojej siostrzenicy, popłakałam się podczas wspólnego zdjęcia mówiąc jej że będzie dobrze i ryczałam przez kolejne trzy dni.
Wspólnego zdjęcia nie pokażę bo wyglądam na nim jak słoń przy drobnej Ewce, ale jest ono moją motywacją. Za rok je pokażę wraz z nowym zdjęciem na którym będę już po metamorfozie :)
A i zapomniałam napisać... Kupiłam bilet standard. Bilety VIP dawały możliwość badania składu ciała i miejsce pod sceną. Kosztowały 30 zł więcej niż normalne. Nie żałuję, ze wybrałam standard. Stałam niemalże pod sceną. Na poczatku była taśma oddzielająca VIP-owskie miejsca od tych zwykłych ale po zdjęciu jej można było się przesunąć.

5 komentarzy:

  1. Też lubię ćwiczenia z Ewką :-) chociaż zdecydowanie brak mi systematyczności. Ćwiczę 2-3 dni, a potem 2 miesiące znajduję wymówki...

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja! gratuluje odwagi, sama myślałam o tym wspólnym treningu, ale na myśleniu się skończyło :/ Ewka jest niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam za odwagę :P Ja to cwiczę w zaciszu domowym tak, żeby mnie nikt nie widział :) A jakie efekty Twojego odchudzania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co 1,5 kg mniej szału nie ma ale walczę zawzięcie ;)

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz:)
Jeśli jesteś tu pierwszy raz zostaw swój adres napewno Cię odwiedzimy:)
Obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane.