poniedziałek, 31 października 2016

Miłość na śmierć nie umiera

Jutro 1 listopada, nie lubię tego święta.
Uważam, że o bliskich którzy odeszli należy pamiętać zawsze a nie tylko w tym dniu.
Ja o moich pamiętam, codziennie do nich mówię, opowiadam.
W tym roku mija 11 lat odkąd ich nie ma a ja mam wrażenie, że czas nie leczy ran.
Mnie serce z roku na rok boli coraz mocniej.
Tyle chciałabym im powiedzieć, o tak wiele zapytać. Chciałabym aby poznali moje dzieci.
Karolek na pewno miałby im wiele do powiedzenia, tak samo Bożenka.
Uwielbialiby je, przychyliliby im nieba - wiem to.

2 komentarze:

  1. dobrze że jest taki dzień bo w tych zabieganych czasach można przystanąć i zastanowić się nad życiem... choć raz w roku ludzie dbają o groby zapalają znicze...Piękny czas bo wieczorem cudnie wyglądają światełka...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja, podobnie jak Ty.Nie lubię tego święta....nie lubię cmentarza. Jest ciężko, brakuje nam bliskich, u mnie minęło 8 lat - pewnie ktoś pomyśli tyle czasu, a dla mnie jakby to było wczoraj.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz:)
Jeśli jesteś tu pierwszy raz zostaw swój adres napewno Cię odwiedzimy:)
Obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane.