niedziela, 15 maja 2016

Kameleon

Kameleon nas opuszcza.
Leży na dnie terrarium i się nie rusza.
Próbowaliśmy go karmić ze strzykawki, podawać wodę... ale on nie reaguje.
Leży bez ruchu na boku z zamkniętymi oczami.
A ja cały czas ryczę po kątach.
Niby wiem, ze ma swoje lata i jak na kameleona jest już staruszkiem ale jednak przyzwyczaiłam sie do niego przez te kilka miesięcy.
Darek też przejęty, niby gra twardziela ale jak zobaczyłam jego mine gdy próbował go obudzić, głos mu zadrżał w pewnym momencie.
To jego kamek :(
Zosia o dziwno przyjęła wiadomość o chorobie kameleona spokojnie. Zapytała kiedy węża jej kupimy. Mała jest, jeszcze nie rozumie co się dzieje i myśli, że ot tak może wymienić go na nowe zwierzątko. Tłumaczyłam jej że węża nie będzie, ze kamek to członek naszej rodziny i że to przykre że nas opuszcza.
Zuzia to rozumie aż za bardzo :( Płacze co chwilę i mówi, ze się do niego dopiero przyzwyczaiła, że tak krótko z nami był a już umiera.
Pisze i łzy mi lecą na klawiaturę.
Ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko zwierzę ale nie dla mnie. Dla mnie to rodzina tak samo jak mój kot i pies. Zwierzęta czują, kochają i są naprawdę bezinteresowne.
Dzisiaj nie miałam jak zawieźć go do weterynarza, jeśli dożyje jutra pojedziemy - może coś się uda zrobić chociaż czytałam, że takie zachowanie kamka oznacza koniec.
Nigdy więcej żadnych zwierzątek, za bardzo boli ich odejście. 

4 komentarze:

  1. Już go nie ma:( Nie przeżył nocy.

    OdpowiedzUsuń
  2. mój owczarek już ledwo chodzi. czołga się. jest mi przykro, jak na niego parzę. no ale też ma swoje lata... łapy coraz chudsze mu się robią. nawet zaczął się pod siebie załatwiać... coś czuję, że niedługo nadejdzie jego koniec. na pewno będę wyć, jak jasna cholera, ale wiem, że tak będzie lepiej, niż miałby się męczyć

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz:)
Jeśli jesteś tu pierwszy raz zostaw swój adres napewno Cię odwiedzimy:)
Obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane.