sobota, 23 kwietnia 2016

Bo On jest moją motywacją, wsparciem i opoką

Bardzo ważne jest mieć obok siebie kogoś kto nas wspiera, daje motywację do działania a czasami da kopniaka w tyłek i potrząśnie.
Ostatnio bardzo uważnie przyglądam się mojemu życiu.
Można powiedzieć, że wyłaczam się z niego momentami i obserwuję to co się dzieje wokół.
Tak, więc odkryłam, że mój D jest nie tylko moim partnerem ale przede wszystkim przyjacielem, motywatorem i wsparciem.
Dla niego nie ma rzeczy nie możliwych, nie analizuje, nie roztrząsa tak jak ja.
On działa i popycha do tego działania mnie.
Mówię - kupiłabym sobie kilka bluzek bo nie mam nic w szafie.
On na to - to kup, weź ile potrzebujesz i jedź na zakupy
Mówię - poszłabym na kurs angielskiego
On mówi - Nie wiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiłaś
Mówię - chciałabym polecieć samolotem, nie gdzieś daleko... po prostu polecieć i zobaczyć jak to jest
On mówi - Co za problem? Polecimy na wakacje do Gdańska samolotem.
Ja analizuję, przeliczam każdą złotówkę a on po prostu działa i ciągnie mnie za sobą.
Dla niego nie ma rzeczy nie możliwych. On po prostu wychodzi z założenia, że na jedne rzeczy trzeba poczekać a inne realizować można od razu, że nie powinno się odkładać czegoś na później ani się bać.
Jestem z nim 7 lat i wiecie co? Dopiero teraz to dostrzegłam. Jest moim motorem do działania.
Gdy w pracy mi nie idzie, mam lenia lub doła bo się nie wyrabiam kto mnie motywuje?
Oczywiście D.
Chciałam iść na siłownię ale oczywiście miałam 1000 wymówek. Kto mnie zmotywował i przekonał do kupienia karnetu?
Cieszę się, że go mam. Nie raz mieliśmy pod górkę, nie raz wkurza mnie tak, że mam dość ale podsumowując wszystko więcej jest tych dobrych chwil niż tych złych.
Takich facetów jak On tylko ze swiecą szukać :)

4 komentarze:

  1. Kiedyś też takiego z tą świecą znalazłam :)
    Fajna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic tylko pozazdrościć :D ja z moim jestem 8 lat.. 7 lat w małżeństwie i też jest super... u nas różnie to bywa.. czasem ja motywuje, czasem on.. hehe ;) na studia popchnął mnie właśnie mój mąż ;p

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz:)
Jeśli jesteś tu pierwszy raz zostaw swój adres napewno Cię odwiedzimy:)
Obraźliwe komentarze będą natychmiast usuwane.